Trawy w pojemnikach - LATO

Wakacje się zaczęły, a piękna pogoda jest w stanie zatrzymać nas na dłużej w naszych ogrodach czy na tarasach.
Lato to taki czas, kiedy wokół jesteśmy zasypywani ogromem sezonowych kwitnących kwiatów, pachnących i kwitnących bylin i kolorowych traw. Z racji tego, że bezspornym jest fakt, iż otoczenie pełne kwiatów poprawia nasze samopoczucie, powoduje, że mamy w sobie więcej sił witalnych, a przede wszystkim zaspokaja potrzeby naszych pszczelich przyjaciół.

Nie, nie będziemy Was na siłę przekonywać, że tylko trawy posadzone na balkonie spowodują, że będzie on naprawdę wyjątkowy. W tym letnim okresie tak zdominowanym przez kolorowe kwiaty, chcielibyśmy zwrócić Waszą uwagę na kilka traw, które mogą być świetnym wypełniaczem aranżacji w donicach i tłem dla kwitnących bylin.
Mając do dyspozycji tak olbrzymi wybór różnych kwiatów, pamiętajcie o jednej, bardzo ważnej zasadzie – w kompozycji powinniśmy wyeksponować roślinę, więc lepiej zdecydować się na mniej gatunków lub ograniczyć kolorystykę ich kwiatów.

Pozwólcie, że podzielimy sobie byliny pod względem ich wysokości i do tychże podpowiemy jakie trawy będą z nimi fajnie wyglądały.

Nasze wybory idą w kierunku głównie bylin miododajnych, ponieważ wspieramy wszelkie inicjatywy pomagające przetrwać pszczołom, a sadzenia roślin miododajnych jest rzeczą, którą każdy z nas może dla nich zrobić.



W grupie bylin niskich nasz wybór padł na:

 krwiściąg tępolistny (Sanguisorba obtusa) kwiaty przypominają różowe przewieszające się      szczoteczki, podbite ładnymi powycinanymi liśćmi.
 trojeść bulwiasta (Asclepias tuberoza) niesamowicie pomarańczowy kolor drobnych kwiatków zebranych w koszyczki doda energii każdej kompozycji.
 pysznogłówka mieszańcowa (Monarda hybrida), z której esencjonalnych liści sami możecie sobie zrobić herbatkę earl grey, ma kwiaty przypominające kosmatą główkę w intensywnie czerwono - 'Scorpion',
różowo - 'Beauty of Cobhan' i fioletowych barwach - 'Prairenacht'.
 szałwia omszona (Salvia nemorosa) – ostatnio bardzo modne, są świetną alternatywą dla problematycznej lawendy, po ścięciu powtarzają kwitnienie, kwitną najczęściej w różach - 'Rose Marvel', fioletach – 'Caradonna' i błękitach 'Blaukönigin', a także na biało - 'Adrian'.
 kocimiętka Faassena (Nepeta faassenii) wartościowa ze względu na to, że jej zapach wabi motyle i pszczoły, natomiast odstrasza komary i muchy. Jeśli macie w domu koty, to jest to również roślina wzbudzająca kocie zainteresowanie, natomiast wszystkie mruczki uwielbiają ją w postaci suszu. Również po przycięciu powtarza kwitnienie. Kwitnie na biało - 'Snowflake', fioletowo - 'Summer Magic',
niebiesko - 'Blue Wonder' lub różowo - 'Dawn to Dusk'.


Do tych niewysokich bylin będziemy potrzebować czegoś, co wyjdzie nam trochę z kępy, rozluźni wizualnie kompozycję.
Do takich zadań świetna będzie amerykańska turzyca (Carex tumulicola) przypominająca miniaturę miskanta 'Gracillimusa'. Ona również ma wąskie soczysto zielone liście, które powiewać będą z każdym muśnięciem wiatru. 


Ostnica cieniutka (Stipa tenuissima) za sprawą nitkowatych liści i nieco rozczochranych kwiatostanów, wplecie się w całość z kwitnącymi bylinami. Natomiast jeśli lubicie nieco elegancki i minimalistyczny styl to trzęślica modra (Molinia caerulea 'Torch') ze swoimi ciemnymi kłosami będzie takim właśnie akcentem.
Lato nie może się oczywiście obyć bez krwiście czerwonej imperaty (Imperata cylindrica 'Red Baron'), której języki świetnie komponują się z absolutnie każdą rośliną.
Amatorom traw o oryginalnych kwiatostanach podpowiadamy zakup tzw. moskito grass czyli Bouteloua gracilis. Jej zwiewny pokrój i delikatne kłosy w kształcie małych grzebyków będzie przysłowiową wisienką na torcie.


W grupie bylin średnich naszymi faworytami są:

 przegorzan pospolity (Echinops ritro) – niezwykle oryginalna alternatywa dla czosnku olbrzymiego, tyle że w zdecydowanym odcieniu niebieskiego. Piękne kule na długich łodygach, niesamowita roślina architektoniczna
 liatra kłosowa (Liatris spicata) - również sztywna, wzniesiona bylina o maczugowatych kwiatach w kolorze niebieskim, różowym lub białym.
 cynobrówka ogrodowa (Crocosmia) o pięknych mieczykowatych liściach i wijących się kwiatach podobnych trochę do frezji. Najpopularniejsza to odmiana 'Lucifer' jest w mega krwistej kolorystyce.
 łyszczec wiechowaty (Gypsophila paniculata) to prawdziwa chmara drobnych, białych kwiatów, którą pamiętamy z babcinych ogrodów, znów wraca do łask. Fajnie wypełnia przestrzeń, wprowadza lekkość i wrażenie ulotności do kompozycji.
 floks wiechowaty (Phlox paniculata) - tutaj można mnożyć odmiany i wariacje kolorystyczne. To też kolejna z bylin, która przywodzi na myśl rustykalne i naturalistyczne ogrody. Bardzo modna od kilku lat, i bardzo łatwa w utrzymaniu.
W grupie średnich bylin mamy sporo gatunków, które mają okazałe, dominujące kwiaty, na długich łodygach.
Do takich bylin świetnie sprawdzą się trawy budujące masę, ponad które będą wychodziły bylinowe kwiaty. Taka przenikalność daje nam wrażenie wielowymiarowości naszej kompozycji.
Zdecydowanie faworytami będą trzęślice – smukła odmiana trzęślicy modrej (Molinia caerulea 'Moorhexe') o gęstym, prawie czarnym kwiatostanie, który kontrastuje z zieloną masą regularnie sterczących liści czy odmiana 'Edith Dudszus', której łodygi dodatkowo zabarwione są na ciemny kolor.

Jeśli potrzebujemy nieco rozjaśnić kompozycję, ochłodzić kolorystykę lub po prostu mamy za dużo zieleni, warto sięgnąć po elegancką odmianę trzęślicy trzcinowatej spod ręki Jana Spruyta – Molinia arundinacea 'Mostenveld'. Jej liście w zielono-białe pasy tworzą gęstą symetryczną i elegancką kępę.

Aby podbić nasze kwiaty kolorem, a jednocześnie nie ukryć ich walorów efekt taki dadzą nam prosa rózgowate.
Jeśli lubicie zdecydowane, ciepłe czerwone barwy to mamy do wyboru odmiany takie jak  'Sangria' (nowa odmiana, zdecydowanie MUST HAVE!), 'Cheyenne Sky', 'Rotstrahlbusch', 'Shenandoah', 'Hänse Herms' czy 'Speyerer Burgunderflamme'.
Jeśli natomiast bliższe są wam zimne odcienie fioletu to odmiany typu 'Cardinal' czy stosunkowo nowa odmiana Tomka Grochowskiego – 'Violett'.

W tym okresie nie sposób tez odmówić sobie posiadania czerwonolistnych rozplenic, które jako pierwsze zaczynają kwitnienie - Pennisetum setaceum 'Rubrum' lub zwracają uwagę swoimi monstrualnymi wręcz rozmiarami i taśmowatymi liśćmi – 'Vertigo'.

Lato to również dobry czas dla udomowionego papirusa, czyli karłowej odmiany egzotycznej trawy rodem z Egiptu – Cyperus papirus 'King Tut'.

Wprawdzie nie zimuje ona w naszym klimacie, ale przez pozostały okres może z powodzeniem być naszą domową, doniczkową trawą ozdobną (baaardzo ozdobną!) 



I kończąc, zagłębimy się z ostatnią grupę najwyższych bylin, które mogą nam trochę utrzymać intymność naszego balkonu, czy po prostu być akcentem dominującym wśród tarasowych pięknych donic.

 werbena patagońska (Verbena bonariensis) – bylina zdecydowanie na sezonowy akcent, uwielbiana także przez motyle, kwitnie w postacie fioletowych małych kwiatków zebranych w koszyczki.
  przetacznikowiec syberyjski (Veronicastrum sibiricum) – wysoka, architektoniczna bylina, doskonała do traw, z soczyście zielonymi liśćmi zebranymi w okółki i rozgałęzionymi kwiatami.
W sprzedaży najczęściej dostępny w trzech kolorach: 'Pink Glow' – różowy, 'Fascination' – niebieski i 'Alba' – biały. 
 trytoma groniasta (Kniphofia uvaria) kolejna bylina o maczugowatych kwiatach, tym razem w odcieniach czerwieni i pomarańczu. Pięknie odbija się na tle jednolitej zieleni i stanowi wertykalny akcent kompozycji.
 rutewka Delavay'a (Thalictrum delavayi) - jeśli lubicie delikatne kwiatki i chmurowaty pokrój, to rutewki będą waszymi ulubionymi bylinami. Transparentne, niezobowiązujące, filigranowe, o walorach można mówić wiele. Gatunek ma delikatne liliowe kwiaty, w sprzedaży jest także odmiana o ciemniejszym zabarwieniu – 'Splendide'.
 krwiściąg lekarski (Sanguisorba officinalis) – to kolejna prozdrowotna bylina, której właściwości znane są w kosmetyce i medycynie naturalnej oraz w kuchni. Atrakcyjny ze względu na rozgałęziony pokrój i drobne czerwone szyszeczki na szczytach łodyg. Zdecydowanie jako bardzo oryginalna roślina akcentowa.

Do powyższch bylin, które będą wabikiem dla owadów i pięknym akcentem ze względu na kolory i kształty bardzo pasują trzcinniki. Dla nas genialną odmianą i niekwestionowanym liderem w tej grupie będzie pięknie kwitnący Calamagrostis x acutiflora 'Aan de Dijk Select' - nowa odmiana Jana Dijkstry z Holandii, podobna nieco do wszystkim znanego 'Karla Förstera', ale o zdecydowanie fajniejszych kłosach, bardziej pierzastych i wyrazistych.
Tak, tak. Wiemy, że są wśród was konserwatyści, którzy nie wyobrażają sobie aranżacji bez miskantów.
Skoro tak, to wybierzcie odmiany, które swoją urodę prezentują wcześniej niż inne, np. wcześniej kwitną. Naszym ulubionym miskantem jest Miscanthus sinensis 'Gracillimus', którego urody raczej zachwalać nie trzeba. Do pojemników szczególnie predysponuje go kształt i fakt, że w każdym momencie wygląda nienagannie.
Drugą niekwitnącą odmianą będzie ekscentryczny ze względu na swoje cętki – Miscanthus sinensis 'Strictus', bo z doświadczenia wiemy, że jest wielu miłośników tzw. trawy zebrowej.
Z odmian kwitnących polecamy te, których puchate kłosy dość wcześnie pojawiają się w naszym klimacie, a zaliczamy do nich Miscanthus transmorisonensis, Miscanthus sinensis 'Filip's Dynamite' i znane wszystkim Miscanthus sinensis 'Ferner Osten'Miscanthus sinensis 'Kleine Fontäne'.
Dopełnieniem wybranych przez nas bylin będą wysokie trzęślice trzcinowate - Molinia arundinacea 'JS Witches Broom' o pięknym wachlarzu grubych kłosów, Molinia arundinacea 'Breeze' z błyszczącą mgiełką kwiatostanu, a dla kontrastu Molinia arundinacea 'Fontäne' – o ciemnych, ciężkich kłosach, wrażliwych na najmniejszy podmuch wiatru.
Przy bylinach, które mogą stanowić akcent architektoniczny znów nieocenione będą prosa różgowate, stanowiące tło i nierozpraszające uwagi. Panicum virgatum 'Heavy Metal' to klasyka gatunku, głównie ze względu na smukłą kolumnową sylwetkę i zwarty pokrój. Natomiast jego głównym konkurentem stała się stara już odmiana 'Straight Cloud' o przepięknym V-kształtnym pokroju i długich, gęstych kłosach wychodzących z liści.

Oczywiście wcale NIE twierdzimy, że Wasz letni
mini-ogród musi być obsadzony wyłącznie bylinami
i trawami.
Łączcie różne grupy roślin!
Niech Wasza zielona przestrzeń będzie urozmaicona.
Im więcej, tym lepiej dla pszczół czy motyli.

I jeśli ktoś lubi np. pelargonie, to wcale nie oznacza, że nie można ich mieć.

To ma być Wasza enklawa, w którą macie uciekać od np. tętniącego życiem miasta i przede wszystkimto Wam musi się ona podobać najbardziej na świecie