Dlaczego trawy?

Mówi się, że nie ma głupich pytań, są tylko niemądre odpowiedzi.

Stawiając je jednak w taki sposób od razu prowokuje się przekorną odpowiedź: "A czemużby nie?!"

Wiem, że nadal to pytanie budzi wiele obaw. Zupełnie niepotrzebnie bo trawy są roślinami o ogromnej plastyczności i zdolności adaptowania się w najróżniejszych warunkach.

Pamiętam, że kiedy się nimi zainteresowałam, kompletnie nie miałm pojęcia na co się porywam. Mało tego, nigdy nie planowałam żadnych zajęć ogrodniczych, tym

bardziej, że boję się robaków! :)

Początki były dość trudne...

Najpierw teoria przyswajana pod dużą presją byłego już męża, który obnosił się ze swoją nową pasją, ale bardziej potrzebował publiki, więc zamiast wziąć się do pracy, wolał odcinać kupony od tego, co robiłam.

Determinacja żeby to jakoś ogarnąć była przeogromna, a jednocześnie walczyłam z beznadziejnym poczuciem, że kompletnie nie wiem, o co chodzi. Jestem wzrokowcem, i trzeba przypomnieć, że trawy ozdobne były wówczas nowum i nie można było obserwować ich w takim stopniu jak jest to możliwe teraz. Pomagała mi w tym mizerna kolekcja pana M., jak na tamte czasy chyba jedna z niewielu w Polsce, ale hodowana chaotycznie w jakimś tzw. ogródku koleżanki, z pominięciem aranżacji i poczucia gustu.
A potem była Irlandia...
To tam miałam okazję zmierzyć się w rzeczywistości z tym, do czego z mozołem wałkowałam teorię.

Pamiętam imponujące nasadzenia z trawy pampasowej, bambusowe żywopłoty, piękne piórkówki porastające przyuliczne skwerki, zimozielone turzyce łączone w kolorowe dywany z cebulkami i innymi trawami.

I zamek w Belfaście na wzgórzu Cave Hill, dedykowany legendzie białego kota, w którym urzekła mnie zielona Hakonechloa.

Trawy i koty, i wiedziałam już wtedy, że to moja bajka! :)

Kiedy na poważnie zaczęła się praca nad stroną internetową, odkryłam ponownie fotografię makro, która rozebrała na drobne to, co w trawach najbardziej efemeryczne, filigranowe, urokliwe.

Małymi krokami nauczyłam się łączyć je z sobą zauważając, że jedynym ograniczeniem jest bardziej kwesia wyobraźni niż ich wymagania. Poza tym przy takim zapleczu "materiału", można eksperymentować do woli. Oczywiście, że są i takie, którym biologia dość ściśle określa zadania, ale znajomość kilku podstawowych gatunków uchroni od błędów i pomoże osiągnąć satysfakcjonujący efekt.


Z moją pomocą, każdy z Państwa może stworzyć kompozycję o nietuzinkowej kolorystyce, z szerokim wachlarzem kształtów i przepięknymi kwiatostanami. Wystarczy uruchomić wyobraźnię, a na pewno znajdziemy rośliny, które sprostają tym oczekiwaniom :)

Zatem DLACZEGO TRAWY?

Prawda jest taka, że nadal wielu osobom pojęcie "trawa" nie kojarzy się z rośliną ozdobną, sama widzę tę nader częstą reakcję. Trawę nieodłącznie kojarzy się z trawnikiem, który jest punktem ciężkości tak wielu ogrodów, że łatwiej byłoby mi wymienić te, w których odgrywa on drugoplanową rolę. Poprzez swoje strony internetowe chciałabym przełamać pokutujący nadal stereotyp, odsłonić nowe oblicze traw, traw ozdobnych, które mimo wszystko nadal stanowią zagadkę i niewątpliwe źródło piękna wciąż odkrywane na nowo.

Aby wszystkim nam było łatwiej przekonać się do tej grupy roślin, proszę wziąć pod uwagę kilka faktów:

- łatwiej się adaptują i mogą rosnąć na mniej urodzajnych glebach niż wiele innych roślin ogrodowych,

- (prawie) nie wymagają od nas atencji, w większości radzą sobie same,

- dorastają do wielkich rozmiarów, są różnorodne pod względem kształtu i koloru. Mogą być wykorzystywane jako pojedyncze punkty naszego ogrodu lub stanowić ciekawy i niebanalny wypełniacz wolnej przestrzeni,

- pozostają atrakcyjne również późną jesienią oraz zimą, tworząc urokliwe komponenty krajobraz,

- mają szerokie zastosowanie dekoracyjne nie tylko na zewnątrz, wiele z nich jest wykorzystywanych we florystyce lub też uprawiane w pojemnikach jako rośliny domowe,

- mogą okrywać przestrzenie ogrodów, rozjaśniać je, stanowić oryginalne tło dla innych roślin,

- są lub mogą być wykorzystywane gospodarczo – jako źródło pokarmu, przeciwerozyjnie, jako rośliny lecznicze czy bioenergetyczne,

i co najważniejsze - zwyczajnie zdobić nasze otoczenie! :)

Zapraszam na zakupy, na pewno nie pożałujecie! :)